Sunday, February 26, 2012

Zdjęcia "live" kulek z kolekcji Guerlain Terra Azurra by Emilio Pucci 2012

Na wstępie podkreślam, że nie są to moje zdjęcia - znalazłam je na rosyjskim blogu time4beauty.biz. Jeśli ktoś zna język rosyjski zdecydowanie polecam go odwiedzić - autorka ma naprawdę sporo do powiedzenia na temat tej kolekcji.

Po raz pierwszy zdjęcia promocyjne Guerlain Terra Azurra by Emilio Pucci ujrzałam u sroki. Tak jak generalnie mam letni stosunek do kulek, tak ta kombinacja kolorystyczna wydała mi się godna uwagi i $$$. Dla przypomnienia:

Prawda, że ciekawie to wygląda? Niestety, zdjęcie "live" trochę mnie rozczarowało...

Źródło: http://time4beauty.biz/5544-guerlain-makeup-collection-summer-2012-terra-azzurra-by-emilio-pucci/
Źródło: http://time4beauty.biz/5544-guerlain-makeup-collection-summer-2012-terra-azzurra-by-emilio-pucci/

Tak, zdaję sobie sprawę, że zostało poddane obróbce i nie oddaje należycie kolorów, ale tak czy inaczej - nawet przy pozawyżanych Kelvinach coś mi tu za pomarańczowo... No trudno, nie pozostaje mi nic innego jak poczekać, aż cudo trafi do sklepów i pomacać własnoręcznie.

Zainteresowanych resztą produktów z Terra Azurra i ich swatchami odsyłam na bloga naszej rosyjskiej koleżanki time4beauty. Szczęściara ma w posiadaniu praktycznie całą kolekcję - bronzer, błyszczyki, cienie, lakier, khol - warto obadać :)

A tak przy okazji - jaki jest Wasz stosunek do kulek G.? Wiem, że generalnie zdania na ich temat są *mocno* podzielone - jedni kochają, inni wręcz przeciwnie... a Wy?

59 comments:

  1. osobiście mam kilkanascie kuleczek MEteorytó dostalam od kolezanki zebym sobie wyprobowala..piekny zapach....w sumie nawet fajne troche brokatowy efekt na twarzy ale nei widać tego tak na peirwszy rzut oka ztrzeba sie mocno przyjrzeć...przyznam, że mam ochote zkaupic Meteoryty i wiem ze miałabym je na dlugo.....nie chcę mieć kazdej kolejnej limitowanej edycji chce po prostu zakupic jedne kóe będą mi odpowiadac i juz fajne w kulkach jest to, że są bardzo wydajne.

    ReplyDelete
  2. Ja ogólnie nie szaleję za kulkami - mialam je raz (potem mi kurcze spadły i zrobił się z nich puder sypki) ale dla mnie bez rewelacji

    ReplyDelete
  3. Jeszcze nie miałem kułek G.Jeśli chodzi o pierwsze zdjęcie, podobają mi się kulki, kupiłabym zaraz.

    ReplyDelete
  4. Na żywo już nie wyglądają zbyt interesująco... a szkoda

    ReplyDelete
  5. Mnie zastanawia również czemu na 1 zdjęciu opakowanie jest atramentowe, a na następnych z boku wygląda na zupełnie czarne. Może jakaś podróba?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że to nadgorliwość grafika...

      Delete
    2. Dokladnie, kwestia obrobki. Zarowno jednej jak i drugiej strony :)

      Delete
  6. Jezusie, jakie to pomarańczowe w porównaniu z oryginałem! I nie tylko kulki, ale cała reszta O_O

    ReplyDelete
  7. Chyba mi się dwoi w oczach. I do tego widzę dwie różne rzeczy.

    Meteoryty to nie moja półka. Jeszcze się nie dorobiłam. Wiem, że starczy na długo, ale... mnie już i tak nic nie pomoże. Chyba że fotoszop w kremie.

    ReplyDelete
  8. Replies
    1. Przeciez napisalam, ze raczej srednio ;) Ale nawet jakby je ochlodzic, to efekt... taki se :/

      Delete
  9. Te różowe kuleczki w rzeczywistości zastąpiono pomarańczowymi :D
    Przyznam, że nieciekawie to się prezentuje..

    ReplyDelete
  10. Nie miałam nigdy kulek, mam tylko wersję prasowaną, ale czuję, że nie jest warta swojej ceny.

    ReplyDelete
  11. Kurczę, rzeczywiście rozczarowujące. Wiadomo, że zdjęcia są zawsze podrasowane, ale na zdjęciu promocyjnym kulki są ślicznie kolorowe, a w rzeczywistości wyglądają mało ciekawie.

    ReplyDelete
  12. Trafiłam na jej stronę szykując swojego posta o nowościach rynkowych (m.in Guerlain), przyznaję - zazdroszczę jej tej możliwości :)). Kulki może i pomarańczowe, ale z drugiej strony masz też ciemne niebieskie :D także ch.g.w. jak to na żywo wygląda.. trzeba pomacać, zdecydowanie ;)

    ja kulek jeszcze nie mam (żadnych), nie wiem czy są mi do szczęścia potrzebne :) najchętniej sprawiłabym sobie jakąś odsypkę czy cuś, żeby nie kupować z miejsca całego opakowania, które starczy mi do późnej starości :)

    ReplyDelete
  13. mam, ale szału nie widzę, nie przepadam za nimi i ich nie używam ;) z tych podoba mi się jedynie opakowanie:D

    ReplyDelete
  14. na zywo wigladaja ZDECYDOWANIE gorzej niz na zdjeciu z kampanii i nie podobaja mi sie za bardzo.


    co do mojego stosunk do kuleczek:

    na prawde nie rozumiem co jest w tym kosmetyku ze prawie kazda kobieta chcialaby go miec i marzy sie jej dniami i nocami.... bez bicia przyznaje ze naleze do tych osob :))
    Zanim sprawie sobie pelnowartosciowe opakowanie minie jeszcze sporo czasu. Marzy mi sie odcien 01 ze standradowej kolekcji. Niestety jestem na razie tylko studentka na utrzymaniu rodzicow, moze przy swiatecznych obnzkach -30% w sephorze sprawie sobie na swieta...? ich stala cena jest zaporowa i po prostu nie do przeskoczenia dla wielu kobiet.

    Aktualnie posiadam bardzo marna odsypke Belle de Nuit bo po prostu nie moglam sie obrzec i zakupilam na allegro. Podobno limitki sa czesto bardziej blyszczace od tych klasycznych, taka mam nadzieje bo moja odsypka ma troszke duze drobinki. Jednakze bardzo lubie uzywac tej ociupinki i rozswietlac niektore partie.


    moim zdaniem kupienie jednego pudeleczka to inwestycja na bardzo dlugi czas, to ladne rozswietlenie nie znika z twarzy i podoba mi sie woalka meteorytow...
    zbieram szczeke z podlogi, widzac ze niektore blogerki maja w zasobach po 5 pudeleczek ;)


    buziaki

    M.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Urbi, chciałam jeszcze spytac jaka jest stała cena kuleczek w stanach i za ile mozna je kupic przy roznych swiatecznych znizkach??

      Delete
    2. Generalnie kosztuja ok. $60 z kawalkiem. Sephora raz do roku ma Friends and Family Sale na ktorej wszystko jest -20%, wiec najtaniej da sie je dostaC (z mojego doswiadczenia) za ok $50.

      Najbardziej oplaca sie kupowac kulki w sklepach wolnoclowych na lotniskach. Z tego co pamietam w Paryzu/Amsterdamie widzialam zimowa limitke za 30 ojro.

      Delete
  15. Mnie tam kulki nigdy nie kręciły, ale opakowanie mi się spodobało :D

    ReplyDelete
  16. nie moja bajka, ale kurde faktycznie ze zdjęciem poszli szerzej

    ReplyDelete
  17. Jedyne kulki, jakie posiadałam (firmy chyba Hean), zostały zabawką mojego kota. niechcący, bo je zrzucił z łóżka.
    Nigdy więcej kulek :D

    ReplyDelete
  18. zawsze chcialam jakiekolwiek wyprobowac, ale panie w Sephorze skutecznie mnie odciagaja od tego pomyslu ;)

    ReplyDelete
  19. Mój stosunek do kulek - po pierwszych wow.... mocne ostudzenie i reakcja zerowa na nowe edycje. Nikły efekt (na mojej buzi) za duże pieniądze. Miałam kulka wersji, żadna nie zagościła u mnie dłużej niż tydzień. Jedyną wersją kulek guerlain jest wersja brazująca z teracoty - świetne jako brązer na lato.

    ReplyDelete
  20. serducho zabiło szybciej na widok promo pic, zwolniło nieco na widok "reala" ale i tak będę zobowiązana je zobaczyć na żywo i pomacać. Aktualnie mam o1 mythic (stara wersja) i Belle De nuit i obie uwielbiam :) mam też mini 02 i 03, oraz dość spore dwie odsypki (pszczółek i czegoś, czego nazwa mi umknęła). Planuję sobie z tych mniejszych zmontować coś na kształt samoróbki :))
    Mój stosunek do meteorytów? Bardzo je lubię i nie umiem wyjaśnić czemu. Lubię bo dają efekt ładnej gładkiej buźki, fajnie "stapiają" ze sobą cały makijaż twarzy, łagodzą przejścia między kolorami (róż, podkład, bronzer itp), delikatnie rozświetlają... Do tego pięknie pachną... i mimo, że efekt nie jest jakoś na tyle widoczny na zdjęciach żeby to ukazać to ja w realu go widzę. Lubię.

    ReplyDelete
  21. nie no szalu to tu ni ma..
    a na zdjeciach promujacych kolekcje naprawde wygladaja bosko.

    ReplyDelete
  22. Ładne opakowanie :)
    Nie ma kulek i nie są mi potrzebne, aczkolwiek pooglądać lubię :)

    ReplyDelete
  23. Zdjecie na zywo zupelnie sie kupy nie trzyma ze zdjeciem promocyjnym. Zobaczymy, ktore jest blizsze rzeczywistosci;)

    Ja osobiscie jestem ogromna fanka kuleczek-nie wiedziec czemu... mam do nich zupelna slabosc;)

    Apropo.. dopiero co wczoraj napisalam na ten temat post... Przy okazji zapraszam;)

    http://beauty-catcher.blogspot.com/2012/02/irracjonalne-przyjemnosci.html

    ReplyDelete
  24. Moje zdani ena ten temat jest takie, że te meteoryty sa niemiłosiernie drogie, w związku z czym szkoda mi wydawać na nie pieniędzy. Tym bardziej, że mam rozświetlacz w formie jedwabistego pudru z Essence i to póki co mój ideał nie do przebicia :) A kosztuje kilkanaście złotych.

    ReplyDelete
  25. Lubie kulki z wybranych edycji, mam teraz 3 rozne pudelka i...patrzac na ich zwartosc starcza na lata:D
    W zasadzie to taki nieobowiazkowy gadzet;) moglabym bez nich zyc, bazujac na innych rozswietlaczach i byloby super ALE mam slabosc do firmy Guerlain. To moja jedyna slaba strona w tym temacie i lubie ich kosmetyki.

    ReplyDelete
  26. ech.


    ja nie kumam fenomenu tych kuleczek. serio. mnie to jara tak, jak sierpniowa pielgrzymka przechodząca pod moimi oknami. coś tam pokrzyczą, poskandują 'jezu jezu ukochany' & pójdą. a ja spojrzę, albo & nie. raczej w kategoriach ciekawego zjawiska kulturowego, ale żeby cycki urywało, to nie.


    aha, tylko że na pielgrzymkę można wbić za friko, a za meteoryty się płaci jak za zboże :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawdę pielgrzymki są za free? O_o Zszokowałaś mnie. :D

      Delete
    2. a ktoś Ci zabroni podbić w połowie drogi do wiary & podążać razem z nimi ? :D

      Delete
    3. A nie wiem, pewnie zależy od zgrupowania i intencji. ;)

      Delete
  27. Na promo fajnie widać to pomieszanie ciepłych i zimnych barw. niestety (nie bacząc już na jakość zdjęcia) wydaje się że tych zielonkawych i koralowych kuleczek jest mniej, a za to więcej jest beżowych i brązowych :/ a to już znacząco może wpływać na ostatecznie uzyskany kolor.

    ReplyDelete
  28. Uwielbiam ich produkty, z chęcią zobaczyłabym jednak bliżej te kulki, ale nie wiem czy bym kupiła

    ReplyDelete
  29. ajjjjj ja na zdjęciach wszystko ładnie wygląda:)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    ReplyDelete
  30. Ja nienawidzę zapachu Meteorytów. Chyba jestem jedyną taką osobą na świecie.

    ReplyDelete
  31. Nie posiadam kuleczek Guerlain akuratnie, ale czy wiem czy bym kupiła? Na mojej wish liście jest wiele rzeczy, a one są akuratnie na samym końcu gdzieś. Pewnie gdybym wygrała w totka to bym je kupiła(sądzę, że wtedy kupiłabym sobie całą sephorę :P).
    A ta kolekcja najnowsza mi się bardzo podoba, nie powiem, szczególnie robią wrażenie właśnie zdjęcia z kampanii reklamowej.

    ReplyDelete
  32. Zdjecie w realu wyglada jak zupelnie inny produkt.
    Trzeba bedzie sie wybrac do drogeri i obadac samemu.

    ReplyDelete
  33. Posiadałam je kiedyś dawno temu i gdybym mogła, kupiłabym znowu.Dla mnie to był idealny puder transparentny, no i ten efekt, sama nie wiem jak go nazwać, photoshopa? Naprawdę robia różnicę w wyglądzie.

    ReplyDelete
  34. Gdzie nie zajrzałam, właśnie był fenomen tych osławionych kuleczek, że niby nic a potrafią wszystko... :) Nie powiem czaiłam się na nie parę razy, ale zawsze jak wchodziłam do Sephory czy Douglasa i macałam je, to te niby małe drobinki rozświetlające mnie jednak zniechęcały, dla mnie osobiście ten efekt jest zbyt nachalny, ale to tylko moje odczucie, może mi się jeszcze zdanie zmieni :) No ale jednak dopy nie urywa ;) No ale za taką cenę wolę być pewna tego wyboru, żeby później nie miała zbyt dużego kaca dla siebie i dla swojego portfela :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  35. Nie mam meteorytów i szczerze mówiąc nie są potrzebne mi do życia. Być może kiedyś je sobie zafunduję, ale tylko dla przyjemności ich posiadania ;)

    ReplyDelete
  36. Wyglądają wspaniale ! każda wersja jest przepiekna ..te pudełeczka ...hehhe .. ,a babki wiadomo -na ładne lecą jak pszczoły do miodu ;)
    Ja się wybrałam macać do S i tak paluszkami macałam i tym dołączonym pędzlem i nie wiem .. może to światło w sklepie .. ,ale ja nic ,a nic nie widziałam :(

    ReplyDelete
  37. Ale ja jestem stara i ślepa !! :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aj, bo to takie czary-mary-rabarbary i nie mozesz nic widziec. :D Ja kulek nie posiadam, ale jak mnie bedzie stać, to bez macania wezmę i chocby nico faktycznie nie było widac, to i tak będę uważała, ze efekt został osiagnięty i będę piekna, a co! ;P

      Delete
  38. Pooglądałam kiedyś kilka blogów, zobaczyłam Sroczą kolekcję i zapragnęłam je mieć. Zaczęłam się zastanawiać nad kolorem w "teorii" czyli w inecie. Cały mój zapał prysł, gdy pomacałam je w Douglasie. Nie podobało mi się ich rozświetlenie. Nadal bardzo mi się podoba forma, kolory czy pudełeczka, ale niestety nie dla mnie.

    ReplyDelete
  39. Ja kocham kulki :) Zwłaszcza Beige Chic (jak one się nazywają po transformacji...? nie pamiętam ;)).

    ReplyDelete
  40. Mnie jakoś do nich nie ciągnie, nie "czaję" tego szału :P

    ReplyDelete
  41. Nie ciągnie mnie do nich, ale może kiedyś, jak najdzie mnie na nie ochota, to kupię. ;-)

    ReplyDelete
  42. Eee, zdjecia "ze" bloga mnie nie zachwycają. Brudne jakies, pierwszy raz chyba na kulki się nie ślinię. ;)

    ReplyDelete
  43. no ja fanką nie jestem, co dałam wyrażenie w swojej ostatniej notce zresztą ;) ogólnie do momentu kiedy firma nie ma niczego za uszami, to nawet ulegam sroczym zapędom, ale w tym przypadku jak i w innych kulach, guerlain nawet gdyby było w porządku firmą, nie złowiłoby mnie. wystarczą mi średnie badziewia, które od nich miałam i już nie chcę

    ReplyDelete
  44. chciałabym mieć kulki u siebie w kosmetyczce ale nigdzie nie moge dobrać odcieniu pasującego do mnie i boję się ze mi się to wszystko wysypie bo nie zamknę dobrze:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dodaję komentarz jako odpowiedź, bo przy duzej ilosci komentarzy blogspot skutecznie ukrywa okienko normalnego komentowania. Nie mogę sobie wyobrazic efektu, jaki dają te zielone kulki

      Delete
  45. Ja ich nigdy nie używałam, bo po pierwsze cena, po drugie przerażają mnie te kolory =]

    ReplyDelete
  46. bardzo lubię swoje kulaski, choć ich kupno nie było jakimś spełnieniem moich marzeń.. po prostu lubię i już :)

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...