... czyli mój bezkonkurencyjnie ulubiony odcień z tej kolekcji.
A Definite Moust-Have to perłowa mieszanka różu z koralem. Odcień krzyczący do mnie: lato!!!
Aplikacja przebiegała bajecznie. Już jedna warstwa daje pełne krycie - jednak dla pogłębienia efektu nałożyłam dwie.
Podejrzewam, że A Definite Moust-Have będzie częstym gościem na mych paznokciach w najbliższych miesiącach :) A Wy, lubicie tego typu koralo-róże? Dajcie znać!
Muak muak,
U.
The Urban State of Mind
Friday, May 24, 2013
Thursday, May 23, 2013
OPI Couture de Minnie: Chic from Ears to Tail...
Posted by
Urban Warrior
... czyli odcień, którego jak dla mnie mogłoby w tej kolekcji nie być wcale.
Chic from Ears to Tail to pastelowy róż, wzbogacony delikatnym srebrnym brokatem.
Na pierwszy rzut oka może i nie wygląda źle, ale czar pryska podczas aplikacji - do pełnego krycia potrzebne są trzy całkiem konkretne warstwy.
Efekt końcowy jaki jest - każdy widzi. Generalnie nie przepadam za jasnymi, pastelowymi różami, nie pasują mi ani do karnacji, ani do nastroju. A może niesłusznie? Dajcie znać, jaki Wy macie stosunek do tego typu barw!
Muak muak,
U.
Chic from Ears to Tail to pastelowy róż, wzbogacony delikatnym srebrnym brokatem.
Na pierwszy rzut oka może i nie wygląda źle, ale czar pryska podczas aplikacji - do pełnego krycia potrzebne są trzy całkiem konkretne warstwy.
Efekt końcowy jaki jest - każdy widzi. Generalnie nie przepadam za jasnymi, pastelowymi różami, nie pasują mi ani do karnacji, ani do nastroju. A może niesłusznie? Dajcie znać, jaki Wy macie stosunek do tego typu barw!
Muak muak,
U.
Wednesday, May 22, 2013
OPI Couture de Minnie: Innie Minnie Mightie Bow...
Posted by
Urban Warrior
... czyli jedna z najpiękniejszych czerwieni, jakie posiadam w swojej kolekcji. Pomimo, iż nie jest to żaden unikat i "dupów" mu pewnie nie brakuje, uważam go za lakier iście genialny.
Po pierwsze ze względu na formułę. Nakładał się jak marzenie...
Spójrzcie, jakie krycie daje jedna warstwa...
... a tak wyglądają dwie:
Innie Minnie Mightie Bow to czerwień z gatunku klasycznych, pasujących do wszystkiego. Pomimo iż powtarzalna, naprawdę godna jest uwagi. A może się mylę?
Muak muak,
U.
* wybaczcie przybrudzenia - jakimś dziwnym sposobem zobaczyłam te niedociągnięcia dopiero przy komputerze i ze względu na brak czasu zmuszona jestem je zostawić. Sorry.
Po pierwsze ze względu na formułę. Nakładał się jak marzenie...
Spójrzcie, jakie krycie daje jedna warstwa...
... a tak wyglądają dwie:
Innie Minnie Mightie Bow to czerwień z gatunku klasycznych, pasujących do wszystkiego. Pomimo iż powtarzalna, naprawdę godna jest uwagi. A może się mylę?
Muak muak,
U.
* wybaczcie przybrudzenia - jakimś dziwnym sposobem zobaczyłam te niedociągnięcia dopiero przy komputerze i ze względu na brak czasu zmuszona jestem je zostawić. Sorry.
Tuesday, May 21, 2013
OPI Couture de Minnie: Magazine Cover Mouse (Liquid Sand)...
Posted by
Urban Warrior
... czyli pierwszy miniaturkowy okaz - zgodnie z życzeniem, piasek.
Magazine Cover Mouse to truskawkowa mieszanka czerwieni i różu, wypełniona złotawymi drobinkami.
Magazine Cover Mouse aplikował się bez problemu. Na zdjęciach widoczna jest jedna warstwa lakieru. Bardzo mi się spodobał w takim wydaniu - nie czułam potrzeby nakładania drugiej.
Efekt - kwestia gustu. Mnie nie porwał - wolę piaski w odcieniach innych niż czerwieniopodobne. A Wy?
Muak muak,
U.
Magazine Cover Mouse aplikował się bez problemu. Na zdjęciach widoczna jest jedna warstwa lakieru. Bardzo mi się spodobał w takim wydaniu - nie czułam potrzeby nakładania drugiej.
Efekt - kwestia gustu. Mnie nie porwał - wolę piaski w odcieniach innych niż czerwieniopodobne. A Wy?
Muak muak,
U.
Monday, May 20, 2013
Urban upddate...
Posted by
Urban Warrior
... czyli mini komunikat.
Jak pewnie niektóre z Was już wiedzą, przede mną pełen podróży miesiąc. Najbliższy tydzień spędzę na Balearach - niestety (?!) nie z okazji wakacji, a pracy. Potem parę dni na wschodnim wybrzeżu USA, powrót na pustynię, tydzień "ogarniania sytuacji" i kolejny lot za ocean... Nawet nie chce mi się myśleć o tym, ile czasu spędzę w samolocie... jestem więcej niż pewna, że moja skóra "odwdzięczy" mi się za to z nawiązką... :/ Ale nie o tym miałam.
Meritum sprawy jest takie - Urban gone, posty będą. Przygotowałam materiał na najbliższy tydzień - mam nadzieję, że okaże się dla Was ciekawy. Nie mam jednak pojęcia, czy na Ibizie będę miała stały dostęp do internetu, więc jeśli przestanę odpowiadać na maile i komentarze, uzbrojcie się proszę w cierpliwość - postaram się ponadrabiać zaległości po powrocie na ziemie US ;)
Tym samym nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam fantastycznego tygodnia. Do przeczytania wkrótce!
Muak muak,
U.
Jak pewnie niektóre z Was już wiedzą, przede mną pełen podróży miesiąc. Najbliższy tydzień spędzę na Balearach - niestety (?!) nie z okazji wakacji, a pracy. Potem parę dni na wschodnim wybrzeżu USA, powrót na pustynię, tydzień "ogarniania sytuacji" i kolejny lot za ocean... Nawet nie chce mi się myśleć o tym, ile czasu spędzę w samolocie... jestem więcej niż pewna, że moja skóra "odwdzięczy" mi się za to z nawiązką... :/ Ale nie o tym miałam.
Meritum sprawy jest takie - Urban gone, posty będą. Przygotowałam materiał na najbliższy tydzień - mam nadzieję, że okaże się dla Was ciekawy. Nie mam jednak pojęcia, czy na Ibizie będę miała stały dostęp do internetu, więc jeśli przestanę odpowiadać na maile i komentarze, uzbrojcie się proszę w cierpliwość - postaram się ponadrabiać zaległości po powrocie na ziemie US ;)
Tym samym nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam fantastycznego tygodnia. Do przeczytania wkrótce!
Muak muak,
U.
Sunday, May 19, 2013
Dj Urbi poleca...
Posted by
Urban Warrior
... z dedykacją dla mausowej, przez którą mój mózg + uszy są od wczoraj opętane przez ...
... oraz ...
... plus ...
... i paręnaście innych.
Kocham. Nawet tą gitarę bez kabla i wzmacniacza. No po prostu kocham.
... oraz ...
... plus ...
... i paręnaście innych.
Kocham. Nawet tą gitarę bez kabla i wzmacniacza. No po prostu kocham.
Wariacja na temat...
Posted by
Urban Warrior
... jednego z moich ulubionych odcieni Essie. Jak wiecie, na ogół nie szaleję zbytnio z manikiurem - nie stempelkuje, nie zdobię, nie wydziwiam. Choć chętnie podziwiam zawiłe dzieła na dłoniach innych dziewczyn, sama nie czuję się w czymś takim dobrze. Jednak wczoraj, przeglądając blogi urodowe, trafiłam na mani, który kompletnie podbił moje serce. Postanowiłam spróbować w trybie natychmiastowym! Akurat miałam na sobie Buttler Please - pognałam więc do pudła po Essie Matte About You, paski do frencza i do dzieła. Efekt końcowy prezentuje się następująco...
Wynik tego spontanicznego eksperymentu bardzo mi się spodobał i chętnie spróbuję takiego "frencza" w czerni :) A co Wy na to? Hit czy kit? Let me know!
Muak muak,
U.
Wynik tego spontanicznego eksperymentu bardzo mi się spodobał i chętnie spróbuję takiego "frencza" w czerni :) A co Wy na to? Hit czy kit? Let me know!
Muak muak,
U.
Saturday, May 18, 2013
Nowość OPI na lato 2013...
Posted by
Urban Warrior
... czyli kolekcja, którą kompletnie bym przegapiła, gdyby nie post na blogu m_and_z. Tak, m_and_z, to Twoja wina :P
Po niesamowicie nudnej kolekcji ślubnej Essie, poczułam tęsknotę za czymś klasycznym, acz wyraźnym. Czerwień i wariacje na jej temat idealnie wpisują się w ten schemat, więc gdy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia promo OPI Couture de Minnie, pognałam na ebay i kliknęłam w miniaturki...
W skład całej kolekcji wchodzi pięć odcieni - jeden piasek, trzy kremy z odrobiną perły, oraz brokatowy top. W zestawie miniaturek znalazły się pierwsze cztery i szczerze mówiąc wcale mi tego brokatu tam nie brakuje... choć z drugiej strony, gdybym mogła te miniaturki skompletować sobie sama, wymieniłabym ten jasny róż na brokat. Ale to szczegół.
Który odcień mam zeswatchować jako pierwszy? Czas na koncert życzeń :)
Muak muak,
U.
W skład całej kolekcji wchodzi pięć odcieni - jeden piasek, trzy kremy z odrobiną perły, oraz brokatowy top. W zestawie miniaturek znalazły się pierwsze cztery i szczerze mówiąc wcale mi tego brokatu tam nie brakuje... choć z drugiej strony, gdybym mogła te miniaturki skompletować sobie sama, wymieniłabym ten jasny róż na brokat. Ale to szczegół.
Który odcień mam zeswatchować jako pierwszy? Czas na koncert życzeń :)
Muak muak,
U.
Subscribe to:
Posts (Atom)







































